Artur
Szczęść Boże wszystkim!
Chciałbym Wam opisać jedno malutkie a jakże piękne i krzepiące wydarzenie z ostatniego tygodnia Misji Ewangelizacyjnej.
Miałem przyjemność i radość w sercu kiedy wspólnie wychodziliśmy z modlitwą w stronę Sióstr Misjonarek Miłości do ich ośrodka z misją do bezdomnych.W momencie kiedy tam dotarliśmy przysiadłem się do jednego bezdomnego o imieniu Marcin na malutkiej ławeczce. I tak sobie porozmawialiśmy o życiu, o Bogu i o sakramencie pojednania.
Ucieszyłem się bardzo, że jest tak otwarty i przyjazny. Potem już na stołówce wręczyłem mu różaniec i obrazek Matki Najświętszej. Po zakończonym spotkaniu z Nami był bardzo szczęśliwy i zapewniał mnie że odmieni swoje życie, że się weźmie w garść.
Po kilku dniach spotkałem go na koniec uroczystej Mszy Św w Niedzielę i zapewniał mnie, że bardzo potrzebne mu było to środowe spotkanie i że ma dwie szanse na pracę od poniedziałku. A co najważniejsze, bardzo poważnie myśli o przystąpieniu do generalnej Spowiedzi Świętej.
Chwała Panu! Artur B.

Dodaj komentarz