Świadectwo #5

Kategorie: Świadectwa

Nelli i Piotr

Chcielibyśmy podzielić się świadectwem z nocnej ewangelizacji. Nasza grupka podeszła na Placu Żołnierza do dwójki mężczyzn siedzących na murku i czekających na swojego kolegę, który został zatrzymany i spisywany przez Policję za to, że przebiegł przez pasy na czerwonym świetle. Okazali się oni być osobami bezdomnymi, byli pod wpływem alkoholu.

Podjęliśmy z nimi rozmowę. Pierwszy z nich, Michał po chwili opowiedział nam o sobie. Okaleczał się tnąc sobie nożem lub żyletką ręce, pokazywał nam blizny. Zaczęliśmy rozmawiać o Bogu, drugi z mężczyzn nie był zainteresowany i odszedł. Wtedy też pojawił się Tomasz, trzeci z bezdomnych puszczony przez Policję. Tomasz starał się rozbić naszą jedność, biegał wokół nas, również do przejścia dla pieszych i z powrotem cały czas wykrzykując różne słowa, dając upust swojej złości. Był agresywny i krzyczał, że chce rozróby. Z czasem wyciszył się i opowiedział o sobie, że był w więzieniu zagranicą, że nie chciał być katolikiem, że został muzułmaninem, bo to religia walki, a chciał rozróby.

W międzyczasie Michał opowiedział nam o swojej relacji z Bogiem, pokazał nam fragment pisma świętego, który lubił najbardziej i zaproponował odmówienie „Koronki do Bożego Miłosierdzia”. Modliliśmy się razem, dołączył się też i Tomasz z trudem przypominając sobie słowa modlitwy. I zaczął płakać. Pod koniec modlitwy poprosił mnie o różaniec. Pożegnaliśmy się zapraszając ich na sobotnią Eucharystię.

Mimo początkowego oporu i pokpiwania, spotkani mężczyźni nabrali odwagi, aby mówić o bólu w ich życiu, a później o wierze w Jezusa Chrystusa. Modlitwa Tomasza poprzez łzy była dla nas świadectwem działania Ducha Świętego w jego sercu.

Chwała Panu !!!

Nelli i Piotr

Dodał: Marcin

Dodaj komentarz